Mleko krowie - historia, zdrowie i etyka.

Mleko – wydzielina gruczołów piersiowych potrzebna do wykarmienia i wzrostu potomstwa czy produkt spożywczy niezbędny w diecie każdego człowieka?

Mleko to temat niezwykle kontrowersyjny. Oczywiście jest wielu zagorzałych zwolenników jego spożywania, po drugiej stronie są przeciwnicy, są też osoby spożywające mleko i jego przetwory bo tak po prostu jest i już. Nie chce rozstrzygać czy mleko jest konieczne w naszej diecie, to wybór każdego z nas. Chcę jedynie zebrać informacje na jego temat choć wiem, że nie odetnę się od własnych przekonań. Co jednak zrobisz z tym co tu przeczytasz – jeśli przeczytasz - pozostawiam tobie. Nie ma niestety jednoznacznych dowodów czy badań określających jak dieta wpływa na nasze zdrowie. Często spotykamy się jedynie z ogólnie przyjętymi opiniami powtarzanymi z pokolenia na pokolenie, a „mleczna” rzeczywistość ukazana jest w krzywym zwierciadle, gdzie brutalny przemysł mleczarski obrazują kolorowe krowy prowadzące sielskie życie na zielonej łące. Oczywiście w licznych źródłach znajdziemy wiele badań potwierdzających zasadność i pozytywny wpływ spożywania mleka i jego przetworów na nasze zdrowie, jak i te wykazujące szkodliwość tego zjawiska. Tylko czy potrzebne nam badania i niezbite dowody potwierdzające co właściwie jeść powinniśmy?! Uważam, że nie. Odpowiedź na to pytanie jest w każdym z nas. Nasz organizm, nasz instynkt wie co w danym momencie dla nas jest najlepsze ale to już temat na oddzielny wpis.

Jak mleko trafiło na nasze stoły?
Pradawny człowiek prowadzący koczowniczy tryb życia z całą pewnością dość boleśnie odczułby skutki spożycia mleka. Bóle brzucha, biegunka, wzdęcia, mdłości, gazy, skurcze podbrzusza i nadbrzusza to dolegliwości typowe wywołane nietolerancją laktozy. Co więc się stało, że dziś wiele osób nie odczuwa takich dolegliwości? Badania genetyczne ludzi żyjących w Europie ponad 7000 lat temu pokazują, że ich DNA nie zawiera genów, które produkują enzym wyspecjalizowany w rozkładaniu laktozy, zdarzały się jednak przypadki mutacji genetycznej i to właśnie mutanci mogli spożywać mleko nie narażając się na nieprzyjemności ze strony układu pokarmowego. Cecha ta okazała się przydatna w momencie kiedy człowiek zdecydował się zmienić tryb życia, osiedlił się i upowszechnił hodowle zwierząt mlekodajnych. Wtedy to też około 6000-7000 lat temu mleko wpisało się w nasz jadłospis. Tak więc mutanci mieli większe szanse na przeżycie. W tym okresie również odsetek śmiertelności niemowląt osadników był wyższy niż u koczowników. Badane szkielety dzieci dotknięte były zmianami na tle alergicznym wywołanym przez mleko krowie, które najprawdopodobniej podawane było im z powodu wcześniejszego odstawiania ich od piersi, po to aby kobieta mogła szybciej wrócić do pracy. W konsekwencji zanik laktacji przyspieszał powrót owulacji w związku z czym kobiety osadników rodziły więcej dzieci. Tym samym bilans w obu grupach się wyrównywał, a wśród osadników mutacja genetyczna się upowszechniała. Obecnie procent osób nietolerujących laktozy jest różny w poszczególnych grupach etnicznych. W Polsce jest to około 20-25% osób dorosłych, a wśród Aborygenów, Bantu czy Chińczyków to ponad 80% dorosłej populacji.

Komu mleko krowie?
Tak więc picie mleka u wielu osób nie wywoła przykrych dolegliwości, tylko czy jego spożycie jest zasadne i niezbędne dla naszego prawidłowego funkcjonowania? Nasz genom nie kształtuje się od kilku czy kilkunastu tysięcy lat a od ponad 2 milionów. Przez ten długi okres mleko nie stanowiło źródła wartości odżywczych człowieka, dlaczego obecnie uważamy inaczej? Poza tym mleko to wydzielina gruczołów piersiowych, będąca pokarmem dla potomstwa w pierwszym okresie jego życia i tylko u człowieka jest inaczej. Nie dość że spożywamy mleko przez cały okres naszego życia to na dodatek nie jest to mleko naszych matek a pochodzące od innych gatunków, głównie krowie, rzadziej kozie czy owcze. Z całą pewnością powszechność tego zjawiska dla wielu świadczyć będzie o jego normalności ale czy z punktu widzenia natury też tak jest? Poniższy quiz w zabawny sposób obrazuje tą sytuację.

widzisz%20r%C3%B3%C5%BCnic%C4%99.png

Bilans zysków i strat.
Gruczoły mleczne krowy produkują pokarm w momencie kiedy na świat przychodzi jej potomstwo. To oczywiste więc jakie jest jego przeznaczenie. Zabawne, że będąc dzieckiem byłam przekonana iż krowy dają mleko z natury bo tak mają, mleko potrzebne człowiekowi. Pomijając już zagadkę skąd też mleko krowa ma i po co, popatrzmy jak wygląda skład mleka krowiego i jak wypada w porównaniu z mlekiem ludzkim.

Zestawienie wartości odżywczej mleka krowiego i ludzkiego w przeliczeniu na 100g.

Białko Tłuszcze Węglowodany Wapń Fosfor Sód
Mleko krowie 4,0g 3,5g 4,9g 118mg 97mg 50mg
Mleko ludzkie 1,2g 4,0g 9,0g 33mg 18mg 16mg

(źródło: http://dziecisawazne.pl/10-powodow-dlaczego-nie-warto-pic-mleka/)

Jak widać wapnia, białka, fosforu i sodu mleko krowie zawiera dużo więcej niż mleko ludzkie. Te wartości i proporcje zapewniają osiągnięcie dojrzałości cielakowi w niespełna rok. Umożliwiają rozwój rogów i narastanie kopyt, a waga krowiego dziecka po tym okresie sięga kilkuset kilogramów. W odróżnieniu od bydła człowiek nie osiąga dorosłości w przeciągu roku a trwa to wiele lat. Nie rosną nam rogi ani kopyta a intensywnie rozwija się układ nerwowy i mózg, a mózg potrzebuje węglowodanów stąd też zawartość ich w mleku ludzkim jest wyższa niż w mleku krowim. A wracając jeszcze do cielaka to ten stając się dorosłym osobnikiem żywi się trawą a nie mlekiem, człowiek zaś uważa, że jego dorosłym przedstawicielom jest ono nadal niezbędne i kupuje kolejna butelkę pasteryzowanego mleka krowiego w przeświadczeniu, że jest to najlepsze źródło potrzebnego mu białka, wapnia i witamin – po prostu odżywcza bomba. W powyższym zestawieniu liczby nie kłamią. Mleko to bogactwo białka i wapnia, a także witamin: A, D, E i z grupy B. Więc nad czym się zastanawiać? Może nad tym jak wygląda ich przyswajalność?

Białko.
Wszyscy wiemy że białko jest nam potrzebne. Powtarzamy te opinie nie zastanawiając się wcale co to jest to białko, ile potrzebujemy tego białka itd. Jednak te rozważania pozostawię na później. W przypadku mleka krowiego białko to frakcje kazeinowe około 80% białek i białka serwetkowe, u człowieka natomiast te proporcje są odwrotne. Dodatkowo w mleku poddawanym obróbce termicznej zawartość białek serwetkowych jest obniżona ze względu na ich termowrażliwość. Kazeina zaś tworzy w jelitach żel, którego obecność prowadzi do zaburzeń trawienia, wywołuje kolki i utrudnia absorpcję składników odżywczych. Jednak owo żelowanie przez wielu uznawane jest za cechę pozytywną, bo z owego żelu białka uwalniane są powoli i w długim okresie czasu. Z drugiej jednak strony zżelowana kazeina powoduje powstawanie kamieni kałowych. Prowadzi do rozszczelnienia jelit czyli tworzenia się mikrouszkodzeń powodujących że z jelita do krwiobiegu przedostają się substancje szkodliwe.

Wapń.
Wapń m.in. potrzebny jest dla naszych kości, mięśni i układu nerwowego aby jednak był przyswajalny przez organizm człowieka jego stosunek do fosforu powinien wynosić przynajmniej 2:1, a to z tego powodu, ze fosfor blokuje wchłanianie wapnia. I tak oto stosunek wapnia do fosforu jest następujący w wybranych produktach:

mleko krowie 1,27 : 1
mleko ludzkie 2,35 : 1
szpinak 6,45 : 1

Jak widać wapń ze szpinaku będzie lepiej przyswojony niż ten zawarty w mleku, dodatkowo mleko działa zakwaszająco, w konsekwencji czego organizm zużywa zapasy tego pierwiastka, a jeśli ich nie ma pobiera wapń z kości w celu przywrócenia równowagi kwasowo-zasadowej. Stąd paradoksalnie zamiast mieć silne kości mlekopije cierpią na osteoporozę.

Przemysł mleczarski czyli krowa na linii produkcyjnej.
Tak więc bilans zysków i strat wynikających z picia mleka nie jest korzystny dla naszego zdrowia, a co na to krowa? Kartonowe pudełka pełne mleka, opakowania serków, twarożków czy czekolad przedstawiają wesołe krowy. W reklamach krowy tańczą i wygrzewają się w słońcu na zielonej łące. Chcąc nakłonić dzieci do picia mleka pokazujemy im zadowolone krowy gryzące trawkę i z radością podłączające własne wymiona do dojarki. …i nikt nie protestuje! Mnie osobiście bardzo to przeszkadza, czuję złość i wewnętrzną niezgodę na kłamstwo, szczególnie jeśli ktoś okłamuje moje dziecko, bo czy naprawdę ktoś dorosły wierzy w mit szczęśliwej krowy? W końcu przemysł to przemysł tu nie ma uczuć są pieniądze, generowanie zysków, zmniejszanie kosztów, zwiększanie produkcji. Krowa nie wychodzi na spacerki po łące a stoi w oborze karmiona jest w sposób nienaturalny, podawane są jej rożne farmaceutyki w tym antybiotyki i hormony. Na marginesie to w konsekwencji znajdą się one w wypijanym przez nas mleku, wraz z ropą będąca często efektem różnych infekcji wymion wywołanych nadmierna ich eksploatacją. W końcu aby wyprodukować taką ilość i różnorodność produktów mlecznych potrzeba hektolitrów tego białego płynu.
Bądź więc świadomym konsumentem i sięgając po butelkę sklepowego mleka pamiętaj, że stoi za tym cierpienie a nie radość i szczęście krowy.

Bibliografia:
http://news.nationalgeographic.com/news/2007/02/070226-europe-milk.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy
“Mleko cichy morderca” dr N.K. Sharma
"Jak żyć długo i zdrowo” Michał Tombak
"Raport Chiński" (China Study) T.Colin Campbell

Jeśli nie podaję źródła wszystkie teksty oraz zdjęcia na tej stronie są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie jest zabronione!